Proch czarny.
Trochę teorii z wikipedii:
Proch czarny składa się ze zmielonych na pył składników: siarki, węgla
drzewnego i azotanu(V) potasu (saletry potasowej, KNO3).
*Energia wybuchu
2,8 MJ/kg
*Zdolność krusząca
30 cm3 Pb na 10g
*Prędkośc detonacji
0,4 km/s
*Temperatura podczas
wybuchu 2200°C
Zastosowanie:
Zastosowanie prochu czarnego jest bardzo różnorodne, od
MWK(Materiałów Wybuchowych Kruszących), przez gwiazdki, petardy aż do miotania
owych gwiazdek J.
Co się nam przyda:
-węgiel(najlepiej aktywny, może być też taki np.: z Tesco,
TYLKO NIE BRYKIET!)
-saletra potasowa(można kupić w większości spożywczaków,
czasami w ogrodniczych [często domieszkowane roznymi pożywkami dla roslin, nie
polecamy – przyp. Redakcja ;) ] )
-siarka(po przeszukaniu ogromnej ilości ogrodniczych
dojdziesz do tego, że lepiej kupić w internecie),
-waga,
-trochę wody.
Wykonanie:
Dokładnie wszystko mielimy na pył, ALE OSOBNO! Jeśli włożycie do
młynka wszystko na raz to łatwo może dojść do zapłonu. Po zmieleniu każdego
składniku(albo chociaż węgla) należy umyć młynek. Najlepiej do jakiejś miski
wsypujemy kolejno 75% saletry, 15% węgla, 10% siarki, czyli jeśli chcemy zrobić
100g. prochu czarnego to dajemy 75g. saletry, 15g. węgla, 10g. siarki.
Mieszamy, ale NIE UBIJAMY! Jeśli uznamy, że jest już dostatecznie
wymieszany to dolewamy wody, tak aby powstało błotko i mieszamy J.
Po wymieszaniu odstawiamy do suszenia w jakieś ciepłe miejsce(tylko nie do
piekarnika [do mikrofali tez nie – przyp. Redakcja ;) ]). Najlepiej odczekać do
2 dni, ale po 24 godzinach powinien już być dobry. Rozdrabniamy powstałę po
wysuszeniu bryłki najlepiej na pył(ostrożnie, najlepiej drewnianą łyżką) i
przesiewamy przez sitko, aby mieć pewność, że nasz proch będzie b.dobry.
Środki ostrożności:
Proch wykonujemy w oddzielnym „warsztacie pracy”, zdala od
urządzeń elektrycznych, ognia itp. Najlepiej założyć rękawiczki gumowe, bo od
saletry czasami mogę swędzieć ręce, a węgiel brudzi J. Prochu ROBIMY TYLKO TYLE ILE POTRZEBUJEMY! [przecież każda ilość okaże się prędzej czy
później, przeważnie prędzej, potrzebna ;) – przyp. Redakcja]
[sorry, ale mnie na zarty wzielo;). – przyp. Redakcja]