Budowa bardzo silnej petardy przy wykorzystaniu możliwie
nie dużej ilości mieszanki
Witam. Chciałem przedstawić poniekąd trochę ściągnięty, taki
zlepek projektów dostępnych w Internecie dotyczących wykonania korpusów petard
hukowych. Niestety zwykłe korpusy papierowe, bądź z różnych taśm i opakowań nie
są w stanie wytworzyć dostatecznie dużo huku przy niedużej ilości mieszanki.
Jest to spowodowane, iż te korpusy nie są w stanie wytrzymać wysokiego
ciśnienia. Dzięki mocnym, solidnym korpusom możemy ograniczyć ilość mieszanki
(oczywiście musi być bardzo szybka i dobrej jakości) nawet dwukrotnie albo i
więcej razy. Przy czym korpus właściwie nie zawiera elementów metalowych.
Wielkość korpusu zależy od upodobań i zasobów finansowych każdego, jednak z
doświadczenia wiem, że ilości większej niż 60-80 g. prochu fotobłyskowego nie
ma sensu używać, gdyż nie jesteśmy już w stanie dużo zwiększyć huku. Oczywiście
petarda jest w miarę bezpieczna w produkcji i odpalaniu. Poniżej podam przepis
na petardę o zawartości ok. 35-40 gram FB, huk jej jest naprawdę głośny:
Co będzie potrzebne:
- Papier
pakowy, najlepiej Herlitz lub inny w rolce 5m
- Klej
wikolowy
- Rolka
tekturowa od folii aluminiowej bądź folii do żywności
- Nóż,
nożyczki, pędzel, woda, kombinerki, młotek (ogólnie stanowisko pracy)
- Szkło
wodne (do zdobycia w każdym budowlanym na dziale z rozpuszczalnikami)
- Lont
Visco 2 lub 3 mm, min. 12-15 cm
- Rękawiczki
ochronne, okulary, maska (dla bezpieczeństwa J)
- Mieszanka
KClO3+Al, proporcje wagowe ok. 7:3, może być więcej aluminium. Odczynniki
do zdobycia: KClO3 (chloran V potasu) jako wybielacz masy papierowej, Al.
(Aluminium pyliste) w chemicznym.
- Zapalniczka
bądź zapałki J
- Piekarnik
bądź opiekacz i suszarka do włosów
- Folia
aluminiowa i folia do żywności
- Chusteczki
higieniczne/papier toaletowy
- Taśma
pakowa szeroka
Podstawowe zasady BHP:
- Lontu
nigdy za wiele, kosztuje ok. 2 zł za metr,
sztuczne dłonie są trochę droższe.
- Podczas
pracy nie jedz, nie pij, nie pozwalaj, aby ktoś ci przeszkadzał.
- Staraj
się ograniczyć do zera wszystkie impulsy elektrostatyczne na ubraniach,
pojemnikach i.t.p. Grozi samozapłonem od iskry.
- Wszystkie
materiały pirotechniczne większe niż 5 gram staraj się testować z dala od
aglomeracji miejskich.
- Do
pracy używaj suchych pojemników, mieszadeł, najlepiej także okularów
ochronnych, maski i rękawic ochronnych
- Przygotuj
wszystko co potrzebne przed pracą.
- Nigdy
nie przechowuj odczynników razem oraz nie produkuj więcej gotowej mieszanki
niż aktualnie potrzebujesz. Także nie rozdrabniaj składników razem.
Projekt zajmie nam koło 3-5 dni, zależy od wprawy,
wilgotności powietrza i.t.p.
Krok po kroku co należy zrobić:
- Prace
zaczynamy od przygotowania stanowiska pracy, mieszanka będzie nam potrzebna
dopiero na końcu.
- Bierzemy
rurkę od folii i przekrajamy ją w połowie mniej więcej, będzie miała
idealną długość
- Następnie
odkrajamy z rulonu papieru pakowego tak na szerokość rolki, z po 2 cm
zapasu z każdej strony.
- Papier
smarujemy obficie wikolem rozcieńczonym z wodą i nawijamy równo na rulon
ok. 2,5-3 metry z rolki, resztę zostawiamy na później. Ważne, aby papier
był nawinięty równo i bez bąbelków powietrza.
- Po
wykonaniu 1 warstwy korpusu zagniatamy z jednej strony te 2 cm korpusu na
denko, dokładnie zbijamy młotkiem z 2 stron. Dla pewności możemy upchnąć
przy denku chusteczkę higieniczną nasączoną w rozcieńczonym wikolu.
Ubijamy mocno.
- Korpus
wkładamy do piekarnika/opiekacza i ustawiamy temperaturę na jakieś 80 st.C
i zostawiamy na ok. 1 godzinę
- Po
tym zabiegu korpus powinien być dostatecznie trwały na średni huk, jednak
jeżeli chcemy mieć naprawdę dobrą eksplozje zapraszam do dalszej roboty.
- Bierzemy
z pozostałej rolki papieru ok. 1 metr i smarujemy szkłem wodnym albo
czystym, albo zmieszanym z wikolem w stosunku 3:1 (więcej szkła, łatwiej
nawijać, ale lepsze jest czyste szkło wodne). Dociskamy mocno, koniecznie
w rękawiczkach ochronnych.
- Na
powstały „tłusty” korpus nawijamy resztę papieru nasączonego w wikolu bądź z dodatkiem
szkła wodnego w stosunku 4:1 (więcej wikolu)
- Zagniatamy końcówki ze strony zaślepienia
korpusu i zabijamy młotkiem. Możemy dla estetyki zakleić kółkiem z papieru
pakowego.
- Z
drugiej strony lekko zbijamy brzegi zmniejszając średnice otworu, ale
zostawiając na tyle dużą by napełnić potem korpus.
- Zostawiamy
korpus na 24-36 godzin na kaloryferze do wyschnięcia.
- Przygotowujemy
mieszankę pirotechniczną. Etapy przygotowania
·
Przygotowujemy suche odczynniki KClO3 i Al.
·
Rozdrabniamy chloran potasu, tak, aby nie miał
grudek, możemy przesiać przez sitko. Aluminium zwykle jest już rozdrobnione.
Dobre aluminium przy najmniejszym podmuchu unosi się w powietrzu (pyli) oraz
brudzi skórę, jeżeli tak nie jest to znaczy, że nie nadaje się do mieszanki.
Dla pewności możemy podsuszyć na słońcu oba odczynniki.
·
Ostrożnie mieszamy oba substraty w proporcjach
7:3 (przewaga chloranu) za pomocą drewnianej łyżeczki/patyczka tak, aby
powstała jednolita, jasno srebrna mieszanka, dalej pyląca, o lekko drażniącym
zapachu.
·
Mieszanka nadaje się do użytku, na próbę możemy
odpalić w nocy 1 gram, powinna wydzielić dużo światła i ciepła
·
Mieszanki nie należy przechowywać dłużej niż
tydzień, przechowujemy tylko w suchym i chłodnym miejscu.
- W
tym czasie korpus powinien już nam wystygnąć, jeżeli nie wystygł, czekamy
aż będzie zimny.
- Wsypujemy
do środka mieszankę, powinna zapełnić ok. 2/3 albo więcej korpusu, ale 2/3
wystarczy, więcej nie ma sensu. Nie ubijamy (!)
- Zatykamy
dziurę ciasno ubitą kulką aluminiową, następnie kulką z folii do żywności,
zapewni ona wodoszczelność korpusu. Następnie małym krążkiem z folii
aluminiowej kończymy zatyczkę
- Teraz
najtrudniejsze: bierzemy ok. 10-15 warstw papieru pakowego i moczymy w
wikolu. Odsączamy go na chusteczce i zaklejamy nim korpus od strony
zatkanej dziury. Ważne jest, aby żadna ciecz nie dostała się do mieszanki
(!).
- Zatyczkę
suszymy suszarką do włosów, tak aby nie rozgrzać wnętrzności korpusu, co
jakiś czas chłodzimy chłodnym powietrzem.
- Jeżeli
uznaliśmy, że korpus i zatyczka są suche (mają taki sam odcień szarości)
smarujemy wszystko szkłem wodnym, grubą warstwą.
- Po
wyschnięciu szkła (ok. 6 godzin) korpus dobrze obklejamy kilkunastoma
warstwami taśmy pakowej w każdej osi petardy (X, Y i Z)
- Wykonujemy
gwoździem/igłą odpowiedniej średnicy dziurę na lont na środku korpusu
- Wkładamy
lont do oporu (ok. 3-4 cm muszą się znaleźć w środku)
- Zaklejamy
na około otwór na lont aby mieszanka nam się nie wysypała
- Petarda
jest gotowa do użytku
- Odpalamy
z dala od terenów zamieszkałych, budynków, osób, zwierząt, innych istot i
samochodów(!), samochodom w odległości poniżej 30 m. uruchamia się alarm J
Efekty z prac prezentuje
poniżej:
Schnący korpus (oraz 3 małe do
innych celów):

Filmik z odpalenia petardy możemy
znaleźć na stronie:
http://www.youtube.com/watch?v=n0-5WIz9_ys
Jak dotychczas wykonałem 2 takie
petardy i jestem bardzo zadowolony, mimo ogromu pracy, jaki należy włożyć w
produkcje, satysfakcja jest bardzo duża.
Zalety projektu:
·
W miarę bezpieczny jak na produkcje petard
·
Tani, koszt wykonania jednej to od 2,5-5 zł
·
Bardzo głośny huk
·
Dosyć małe ryzyko samozapłonu
·
Petarda pomimo niewielkiej ilości mieszanki jest
duża, dużo większa od fajerwerków sprzedawanych w sklepie
·
Bezpieczne odpalanie (Lont Visco)
Wady:
·
Długi czas produkcji i dużo pracy przy produkcji
petardy
Uwaga:
Oczywiście nie ponoszę odpowiedzialności za
wszystkie szkody związane z nieprawidłowym wytwarzaniem, przechowywaniem i
odpalaniem.
W/w projekt był przeze mnie testowany i jest w miarę
bezpieczny.
Projektem nie podsuwam pomysłu terrorystom, którzy i
tak mają swoje metody J, tylko pirotechnikom amatorom, którzy chcą się
dobrze bawić.
Także projekt jest na użytek domowy, nie wyrażam
zgody na handel tymi petardami.
Pozdrawiam
wszystkich pirotechników
Kontakt:
GG1270032
Karol P. z Warszawy