Nie będę ukrywać że ten fejerwerek jest w miarę dla
początkujących pirotechników – mimo to jednak efekty są zawsze fajne.
Dokładniej – chodzi tu o prosty moździerz w którym jest i proch miotający jak i
gwiazdki. Proch miotający podpala gwiazdeczki, one podpalone lecą w górę – i to
cała filozofia tej zabawki. Może to nie brzmi zachęcająco, jednak sam efekt
jest bardzo ładny.
2. Co
będzie potrzebne?
Potrzebne będą nam takowe rzeczy jak: 2 rolki po papierze
toaletowym, Wikol, stare kartki, narzędzie do zrobienia dziurki na lont (np.
cyrkiel, gwóźdź), nożyczki, masa zatyczkowa (np. gips), proch miotający (np.
proch chloranowy, ewentualnie fotobłysk), gwiazdki (dostępny jest artykuł
mojego autorstwa o produkcji gwiazdek).
3.
Produkcja
1. Pierwszym krokiem będzie wycięcie z tej „porwanej” rurki
po papierze toaletowym kółeczka.
2. Teraz rozrabiamy masę zatyczkową, i po prostu wpychamy ją
na maksa do naszej obręczy. Po takim zabiegu należy poczekać chwilę aby masa
nieco wyschła, abyśmy mogli zdjąć kółeczko z papieru toaletowego.
3. Teraz nasze kółeczko z masy zatyczkowej (oczywiście po
wyschnięciu masy zatyczkowej) wsadzamy do właściwej rurki po papierze
toaletowego – czyli naszego moździerza. Same krawędzie możemy opcjonalnie
posmarować Wikolem, lecz nie jest to konieczne. Gdy już włożymy
kółeczko-zatyczkę możemy krawędzie opędzlować Wikolem.
4. Odstawiamy nasz moździerz na grzejnik aby wysechł. Po X
czasu ściągamy go z grzejnika, i robimy dziurkę na lont po boku.
5. Teraz najważniejsza część – proch miotający. Jeśli
używamy dobrego fotobłysku należy wsypać go około 10gram. Ja użyłem prochu
Chloranowego, nie granulowanego. Wsypałem go około 15gram. Następnie na nasz
proch kładziemy gwiazdki. Ja osobiście użyłem gwiazdek czerwonych,
zaprimerowanych.
6. Teraz przebitka. Robimy kulkę z starego papieru, i po
prostu wciskamy do naszego moździerza, lecz z wyczuciem. To jest sprawa bardzo
eksperymentalna ponieważ od owej przebitki zależy sam „wystrzał gwiazdek”. Winna
ona wejść z lekkim oporem. Ja zazwyczaj umieszczam przebitkę gdzieś tak w
połowie wolnej przestrzeni między gwiazdkami a granicą górną moździerza.
4. Słowa
końcowe
Tak... to już koniec naszej wyrzutni gwiazdek. Teraz możemy
iść na dwór i zobaczyć co zrobiliśmy. Jednak pragnę dodać że taka wyrzutnia
gwiazdek jest naprawdę dla początkujących – chcę tu tylko pokazać jak wykonać
prymitywną wyrzutnie. Mimo to efekty mogą jednak wiele ludzi zadziwić ;).